Meble z OSB do domku zakończone

 Meble w domku są już gotowe. Wszystkie wykonałem sam z płyt OSB.

Na początku powstało łóżko. Ma wymiary 230 na 60 cm i wysokość 45 cm. Od początku było planowane jako łóżko ze schowkiem. W środku znajdują się trzy przegrody.

Drzwiczki miały otwierać się jak w zwykłej szafce - z boku. W praktyce jednak nie udało mi się dobrze rozwiązać tego technicznie. Problemem było dopasowanie elementów i to, że drzwi potrafiły się same otwierać. Nie jestem stolarzem, więc ostatecznie zmieniłem koncepcję. Zamykanie od góry okazało się prostsze i działa bez problemu - grawitacja załatwia sprawę.


Przez jakiś czas zastanawiałem się, czy malować całe łóżko, czy tylko widoczne szafki. Pojawiło się też pytanie o „blat” łóżka - w końcu i tak będzie przykryty materacem. Z drugiej strony uznałem, że jeśli już malować, to całość. Ostatecznie pomalowałem więc całe łóżko.



Z łóżka jestem zadowolony. Okazało się, że udało mi się w nim zmieścić całą swoją „garderobę”. Ubrania trzymam w dwóch komorach, a trzecia będzie przeznaczona na zapasy i przetwory.

Kolejnym meblem było biurko - choć to określenie nie do końca oddaje jego funkcję. Najbliżej mu do stołu z szafkami i jedną szufladą. Szafki będą służyć do przechowywania żywności i różnych rzeczy, choć ich dokładne przeznaczenie jeszcze się wyklaruje w praktyce.

Przy tym meblu było najwięcej planowania, rysowania i dopasowywania elementów. Jest bardziej złożony niż pozostałe. Mimo tego działa tak, jak zakładałem i jestem z niego zadowolony.

Powstały również wiszące szafki kuchenne na ścianie. Jedna przeznaczona jest na przybory kuchenne, druga na herbaty i żywność suszoną.

Do tego doszły dwie mniejsze szafki przy łóżku. Jedna służy jako podręczny schowek na żywność i przetwory. Druga to miejsce na narzędzia i różne bieżące „przydasie” - coś w rodzaju szafki na rzeczy, które nie mają swojego miejsca. Ta ostatnia powstała trochę z potrzeby chwili, gdy okazało się, że brakuje mi stolika przy łóżku i dodatkowej przestrzeni do przechowywania.

Wszystkie meble są na kółkach, dzięki czemu można je łatwo przesuwać. Będzie to szczególnie przydatne przy sprzątaniu i reorganizacji przestrzeni.

Prawdopodobnie ich przeznaczenie jeszcze się zmieni - w praktyce wyjdzie, co gdzie najlepiej się sprawdza. Na tym etapie jednak mogę uznać ten etap prac za zakończony.

Meble nie są idealne. Widać, że to praca wykonana moimi możliwościami i doświadczeniem. Miejscami są nierówne, a ich wygląd jest bardziej warsztatowy niż domowy. Jednak zostaną to w dużej mierze ukryte przez planowane zasłony i organizację wnętrza.

To mój debiut w tego typu meblach. Proste rzeczy, jak stołek czy stół, nie są dla mnie problemem, ale do poziomu bardziej zaawansowanej stolarki jeszcze mi daleko. 


Tym bardziej cieszę się z efektu, bo meble są wykonane pod konkretne potrzeby i dokładnie pod wymiar.



KLIKNIJ TUTAJ ABY WRÓCIĆ DO STRONY GŁÓWNEJ BLOGA 


Komentarze