Plony z ogrodu w czerwcu - część 1

 Pisząc o ogrodzie, zwykle skupiam się na tym, co aktualnie robię: siewach, sadzeniu, pieleniu czy różnych eksperymentach. Rzadziej wspominam o tym, co ogród już daje w zamian. A przecież sezon powoli się rozkręca i choć plony nie są jeszcze spektakularne, to każdego dnia można już coś z ogrodu przynieść do kuchni.

Nie są to jeszcze kosze warzyw ani pełne spiżarnie przetworów. To raczej codzienne „skubanie” – niewielkie ilości, ale wystarczające, by niemal każdy talerz zawierał coś wyhodowanego własnymi rękami.




Pierwszym takim plonem jest botwinka z przerywki buraków. Nie wykonuję tego zabiegu jednorazowo, lecz rozkładam go na kilka dni. Dzięki temu mogę na bieżąco wykorzystywać młode liście i korzonki. Tradycyjnej botwinki w postaci zupy jeszcze nie gotowałem. Poddusiłem ją na patelni i wyszedł z tego całkiem smaczny dodatek do ziemniaków lub makaronu.


Plonem okazał się także szczypior z pędów kwiatowych cebuli. Część cebul postanowiła zakwitnąć, więc trzeba było je ogłowić. Same pędy nie trafiły jednak na kompost. Po pokrojeniu i podsmażeniu sprawdzają się dokładnie tak samo jak zwykły szczypior.




Swoje miejsce w kuchni znalazł również rabarbar. Na razie głównie w postaci kompotów, które dobrze gaszą pragnienie w cieplejsze dni. Jeśli rośliny będą nadal dobrze rosły, postaram się za jakiś czas przygotować także kilka słoików na później.


Pojawiły się także pędy kwiatowe czosnku. One również są jadalne i można je traktować jako plon. Tym razem postanowiłem jednak wykorzystać je inaczej – jako składnik domowego środka ochrony roślin. W ogrodzie nic nie powinno się marnować.


Nie mogę też pominąć truskawek. Nie mam ich wiele, dlatego nie ma mowy o dużych zbiorach. Wystarczają jednak, by co kilka dni zerwać garść owoców. To niewielki, ale bardzo przyjemny i słodki akcent początku lata.

To oczywiście dopiero początek sezonu. Czerwiec jeszcze się nie skończył, a wiele roślin dopiero nabiera rozpędu. Pod koniec miesiąca przygotuję drugą część podsumowania i zobaczymy, co jeszcze uda się dopisać do listy tegorocznych plonów.





Komentarze