Przyszedł czas na ogławianie cebuli, czyli usuwanie pędów nasiennych. Przez chwilę zastanawiałem się, czy kilku z nich nie zostawić, aby rośliny wykształciły nasiona na przyszły sezon. Ostatecznie jednak zrezygnowałem z tego pomysłu.
Usuwanie pędów kwiatowych ma też praktyczny cel. Gdy cebula zaczyna kwitnąć, część energii przeznacza na rozwój kwiatostanu i nasion. Po usunięciu pędu roślina może skupić się na dalszym rozwoju cebuli znajdującej się w ziemi, co zwykle korzystnie wpływa na jej wielkość i jakość.
Nic się jednak nie zmarnowało. Usunięte pędy trafiły do kuchni, gdzie zostały podduszone na patelni z przyprawami. W takiej formie okazały się całkiem smacznym dodatkiem do ziemniaków i makaronu.
Przy niewielkim ogrodzie będę się starać jak najlepiej wykorzystać wszystko, co udaje się wyprodukować. Dotyczy to nie tylko głównych plonów, ale również różnych jadalnych części roślin, które często są traktowane jako odpad. Im więcej uda się spożytkować we własnej kuchni, tym więcej zdrowego jedzenia daje ogród i tym lepiej wykorzystana jest praca włożona w jego uprawę. Pędy nasienne cebuli są właśnie jednym z takich dodatkowych plonów.
KLIKNIJ TUTAJ ABY WRÓCIĆ DO STRONY GŁÓWNEJ BLOGA
Komentarze
Prześlij komentarz