Niedawno przyszedł czas na obsypywanie ziemniaków. Najpierw musiałem odsunąć ściółkę ze skoszonej trawy, którą wcześniej rozłożyłem na grządce. Dopiero wtedy mogłem przystąpić do obsypywania. Za pomocą grabi podciągnąłem ziemię do roślin, tworząc wokół nich niewielkie wały. Po zakończeniu pracy ściółka ponownie trafiła na swoje miejsce.
W kolejnych dniach pod ziemniaki trafiały także różne zielone resztki z ogrodu, głównie chwasty wyrwane podczas pielenia innych grządek. W tym roku nie mam zbyt wielu materiałów do ściółkowania, dlatego staram się wykorzystywać wszystko, co nadaje się do przykrycia gleby. Dzięki temu warstwa ściółki stopniowo się powiększa i dłużej chroni ziemię przed przesychaniem.
Obsypywanie ziemniaków to ważny zabieg pielęgnacyjny. Dzięki dodatkowej warstwie ziemi rozwijające się bulwy są lepiej osłonięte przed światłem, co zapobiega ich zazielenianiu. Obsypane rośliny mają też lepsze warunki do wytwarzania nowych bulw, a sama grządka jest mniej podatna na zachwaszczenie.
Komentarze
Prześlij komentarz