Nowy zakup - nożyce i sekator - czas na testy

 Niedawno postanowiłem nieco ułatwić sobie prace w ogrodzie i kupiłem dwa akumulatorowe narzędzia - nożyce do żywopłotu oraz sekator akumulatorowy.


Z nożycami do żywopłotu wiążę największe oczekiwania. Do tej pory wszystkie cięcia wykonywałem ręcznymi nożycami. Da się tak pracować, ale przy mojej długości żywopłotu oznaczało to zwykle kilka godzin wysiłku. Nierzadko przycinanie zajmowało pół dnia, a czasem nawet dłużej. Co gorsza, często odkładałem tę pracę na później, przez co zabierałem się za nią wtedy, gdy żywopłot był już mocno rozrośnięty. W efekcie zależało mi głównie na tym, żeby skończyć jak najszybciej. Estetyka schodziła na dalszy plan i nie zawsze byłem zadowolony z końcowego efektu.

Przez poprzednie sezony nie przywiązywałem aż tak dużej wagi do estetycznych detali w ogrodzie. Oczywiście starałem się, żeby działka nie była zaniedbana, ale idealnie równe linie żywopłotu czy perfekcyjnie wykonane cięcia nie miały dla mnie większego znaczenia. Było to przede wszystkim miejsce wypoczynku, okazjonalnej uprawy roślin i spędzania wolnego czasu. Sytuacja zmieniła się, odkąd zamieszkałem tutaj na stałe. Zacząłem zwracać większą uwagę na wygląd otoczenia i drobne szczegóły, które wcześniej łatwo było pominąć. Mam nadzieję, że nożyce akumulatorowe pomogą mi utrzymać żywopłot w lepszym stanie, a samo przycinanie będzie szybsze i mniej męczące niż dotychczas.

Sekator akumulatorowy kupiłem bardziej z ciekawości niż z rzeczywistej potrzeby. Nie mam wielu drzew i krzewów wymagających regularnego cięcia. Pomyślałem jednak, że warto spróbować takiego rozwiązania. Być może przyda się podczas prac w terenie albo przy okazji większych porządków w ogrodzie.

Na razie trudno ocenić, jak oba narzędzia sprawdzą się w praktyce, ale z pewnością podzielę się wrażeniami po pierwszych testach.



KLIKNIJ TUTAJ ABY WRÓCIĆ DO STRONY GŁÓWNEJ BLOGA 


Komentarze

  1. Z mojego doświadczenia proponuję parę protipów.
    Pomyśl o systemie. Kupuj jednej marki elektronarzędzia, albo przynajmniej z jednym systemem baterii. Do baterii elektornarzędzi np. Parkside możesz dokupić nakładkę która zamienia taki aku w powerbank z latarką w jednym i dwoma gniazdami usb. Ja mam system Worx/staryDexter, nie ma do niego takiej przejściówki, ale na Allegro znalazłem gościa który za 5 dyszek mi wydrukował i "uzbroił" specjalną przejściówkę na nakładkę od Parkside.
    Akumulatory od przyzwoitych elekteronarzędzi są o niebo lepszymi powerbankami niż nawet najlepsze te niby specjalne "powerbanki" (pomijając oczywiście naprawdę drogie, ale to przerost formy nad treścią moim zdaniem).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że rozważałem zakup narzędzi Parkside, ale trochę zniechęcało mnie to, że często trzeba osobno kupować urządzenie, akumulator i ładowarkę. Głównie na takie oferty trafiałem podczas przeglądania aukcji.

      W moim przypadku dość przypadkowo okazało się, że nożyce i sekator korzystają z tych samych akumulatorów. Dzięki temu bez problemu dokupiłem sobie jeszcze dwa dodatkowe akumulatorki i mogę je stosować zamiennie.

      Pomysł wykorzystania akumulatorów jako powerbanku jest dla mnie nowością, ale brzmi bardzo ciekawie. To dobry przykład, że warto patrzeć na zakupione rozwiązania szerzej niż tylko przez pryzmat jednego urządzenia. Na przyszłość będę się chyba bardziej zastanawiał nad taką wielofunkcyjnością i kompatybilnością sprzętu.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. acha- nie kupuj akumulatorów które mają ładowanie na tzw wtyk jack- to zawsze najgorsze gówno jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podpowiedź. Tego nie wiedziałem.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń

Prześlij komentarz