Maj był jednym z najbardziej pracowitych miesięcy od czasu, gdy mieszkam na działce. Był miesiącem wielkich zmian w ogrodzie.
W ciągu kilku dni całkowicie przebudowałem część warzywną ogrodu. Zamiast jednego dużego placu ziemi powstało osiem wyraźnie wydzielonych grządek obrzeżonych bloczkami. Dzięki temu łatwiej planować uprawy, prowadzić płodozmian i dokumentować ogród. Przy okazji przeniosłem część krzewów owocowych, wyznaczyłem osobne strefy działki, powiększyłem trawnik i ułożyłem ścieżkę z płyt. Ogród stał się bardziej uporządkowany i lepiej dostosowany do codziennego życia.
W maju rozpoczął się także sezon regularnego pielenia. Na grządkach pojawiły się kolejne warzywa. Posadziłem kolorowe ziemniaki, wysiałem fasolkę szparagową, ogórki oraz inne rośliny dyniowate. Do gruntu trafiło również kilka warzyw kapustnych oraz kupiona rozsada selera korzeniowego.
Jednym z większych przedsięwzięć było zbudowanie tunelu foliowego, który od razu został obsadzony przygotowanymi wcześniej roślinami.
Nie zabrakło też prac pielęgnacyjnych. Odbyło się pierwsze koszenie trawnika, a skoszona trawa nie została zmarnowana. Wykorzystałem ją jako ściółkę na grządkach. Przerzedziłem również marchew wysianą między cebulą i czosnkiem. Początkowo wysiałem jej więcej, ale uznałem, że w niewielkim ogrodzie lepiej przeznaczyć część miejsca na inne uprawy, dlatego zostawiłem tylko jeden rządek.
Maj przyniósł dużo pracy, ale też wyraźnie zmienił wygląd i funkcjonalność ogrodu. To był miesiąc porządkowania przestrzeni i przygotowywania jej na cały nadchodzący sezon.
KLIKNIJ TUTAJ ABY WRÓCIĆ DO STRONY GŁÓWNEJ BLOGA

Komentarze
Prześlij komentarz