Od dwóch lat sadzę u siebie chrzan na działce. Na razie nie mam co jeszcze liczyć na plon korzenia, ale plon liści już mam. Liście chrzanu zbieram wiosną i wczesnym latem, gdy są jeszcze ładne i suszę.
Suszone i rozdrobnione liście chrzanu są dla mnie dodatkiem do potraw. Zazwyczaj dodaje je do prostych zup (np. do ziemniaczanej) a czasem także jako posypką na ziemniaki czy makaron.
Liście chrzanu mają właściwości prozdrowotne, jednak przy mojej skali ich użycia nie spodziewam się konkretnych efektów. Raczej to po prostu prozdrowotny efekt, jak w przypadku stosowania urozmaiconia w stosowaniu przypraw. Jest to ogólnie zdrowe - po prostu.
Trudno mi ocenić, czy ich dodatek przynosi jakieś wymierne korzyści zdrowotne. Dla mnie to przede wszystkim kolejna przyprawa, którą mogę pozyskać samodzielnie.
KLIKNIJ TUTAJ ABY WRÓCIĆ DO STRONY GŁÓWNEJ BLOGA

Komentarze
Prześlij komentarz